Nie oszukujmy się, większość postanowień noworocznych padnie. Część osób uważa, że już 17 stycznia przypada apogeum porzucanie postanowień (światowy dzień porzucania postanowień noworocznych), inni z koleji uważają, że jest to drugi piątek po święcie 3 Króli. A jak jest na prawdę?
Większość badań jest ze Stanów Zjednoczonych, więc sytuacja w Polsce może się trochę różnic, ale w zależności od badań jest to pomiędzy 88% do 92% osób, które poddają się i zarzucają swoje postanowienia. To znaczy, że TYLKO 8% do 12% utrzyma się w swoim postanowieniu!
W corocznym sondażu przeprowadzonym przez RMF FM wyszło, że 24% ankietowanych planuje zrobić postanowienia noworoczne. Najbardziej popularne to:
-
- 36% zwiększenie aktywności fizycznej opisując to jako: “dbać o aktywny tryb życia”, “więcej ćwiczyć”, uprawiać sport”, “więcej się ruszać”, “utrzymywać formę fizyczną”. Jedna osoba zapisała, że chce osiągnąć konkretny cel: przebiec maraton w czasie 3:30.
-
- 24% chce schudnąć:”zrzucić parę kilogramów”, “zrzucić trochę z wagi”. Bardzo rzadko zdarzają się stwierdzenia konkretne, np. “schudnę 11,5 kg”, zazwyczaj są to ogóły.
-
- 18 % chce zabrać się za swoje finanse: “oszczędzać”, “zarabiać”, “inwestować”.
-
- 18% chce troszczyć się o zdrowie i zdrowy styl życia, a kolejne 15% planuje dbać o dietę i zdrowe odżywianie.
-
- Co ciekawe, 13% chce zadbać o relaks i wyciszenie oraz radość życia, a kolejne 13% chce wyjechać na wycieczki i podróżować.
Dlaczego w większości im się nie uda? Powodów jest wiele ale przede wszystkim można to podzielić na trzy obszary: jakość celu, motywację i odpowiedzialność.
Jakość celu
Największą przeszkodą w realizacji celów i postanowień noworocznych leży w samym określeniu celu. Wezmę tu przykład z badania RMF FM “więcej się ruszać”. Co to znaczy? Więcej czyli ile? Jeśli w ogóle się nie ruszam, to zrobienie jednej pompki czy przysiadu to jest więcej. Czy z kolei moje więcej to siłownia 3 razy w tygodniu po godzinie?
Składową dobrego celu jest jego konkretność, wymierność, osiągalność, realność, i czasowość. Jeśli nie brzmi to znajomo to od razu podpowiem, że wyznaczanie celów metodą SMART.
Często postanowienia noworoczne są za duże, lub takimi wydają się. Powiedzmy, że chcę schudnąć 20 kg w 2024 roku. Patrząc na to już mnie to przeraża i od razu się poddaję. Ale może jeśli to podzielę na 5 kg kawałki to będzie łatwiej. Czyż nie łatwiej brzmi schudnę 5 kg w tym kwartale? Psychologia (i motywacja) ma duży wpływ na realizację celów, ale o tym poniżej. Kwestia osiągalności postanowienia jest dwojaka – może to być zbyt wygórowany cel albo taki, który zakłada większy nakład czasu lub/i innych środków którymi dysponujemy. Np. dla osoby w ciągłym niedoczasie postanowienie chodzenia na siłownię 3 razy w tygodniu po godzinie może być po prostu awykonalne. Innym przykładem jest planowanie wyjazdu w tropiki na miesiąc kiedy na koncie ma się zero oszczędności i żyje się od wypłaty do wypłaty. Podobnie jest gdy postanowień jest za dużo żeby je wszystkie zrealizować.
Motywacja
Postanowienia noworoczne czy urodzinowe, jak sama nazwa wskazuje, robi się na konkretne wydarzenie. Często jest presja (wewnętrzna lub zewnętrzna) żeby jakieś postanowienia zrobić. Skutkiem tego jest słaba lub niestabilna motywacja, a więc i waga tego co postanawiamy. Kiedyś czytałam artykuł o tym, że siłownię żyją z tego, że ludzie na początku roku kupują roczne karnety, chodzą w styczniu, a potem wszystko spada do normy i jest znowu spokój. W skrócie, postanowienia noworoczne, bez odpowiedniej motywacji to słomiany zapał. Każdy cel powinien mieć dobrze zdefiniowany, wewnętrzny powód dla którego chcemy go osiągnąć. Kontynuując z “więcej się ruszać” inną wagę ma bo gnuśnieje siedząc tylko przed komputerem, a inną wagę ma lekarz mi powiedział, że muszę się za siebie zabrać bo mam otłuszczone mięśnie kręgosłupa i brak aerobicznego ruchu może doprowadzić to stałego uszkodzenia kręgosłupa.
Demotywatorem jest brak wsparcia w realizacji celu lub też aktywny sabotaż przez znajomych lub członków rodziny. Ile razy osoba odchudzająca się jest stawiana w sytuacji, że na obiedzie rodzinnym wjeżdżają ciasta i przy odmowie słyszy się: “Jako nie chcesz? Babcia/ciocia/mama/siostra* takie dobre upiekła, przykrość jej zrobisz jak nie spróbujesz.” (*niepotrzebne skreślić)
W innych sytuacjach słyszy się drwinę z postanowienia, szczególnie jeśli chodzi o konsumpcję alkoholu. Sama słyszałam po tym jak postanowiłam zrobić sobie przerwę od alkoholu i na spotkaniach towarzyskich słyszałam niedowierzanie i uszczypliwe uwagi jak mówiłam, że nie piję i poproszę wodę lub sok. Presja społeczna może być i często jest bardzo silnym aspektem wytrwania w postanowieniu, a znalezienie kogoś kto nas wspomoże w ich utrzymaniu jest warte swojej wagi w złocie.
Odpowiedzialność
Zbyt często nie ma konsekwencji porzucenia postanowień. Mając dobrze określony cel i motywację jesteśmy prawie w domu. Ale rozliczanie się z jego osiągnięcia jest trudniejsze. Jedyna osoba przed którą ja jestem odpowiedzialna to ja sama. Nikt inny. Jak pisałam wcześniej cele i postanowienia powinny być motywowane wewnętrznie. Ja coś robię dla mnie, nie dla mojej rodziny, nie dla znajomych czy wręcz nieznajomych. Jeśli to brzmi egoistycznie, cóż, każdy z nas powinien być ograniczonym egoistą i stawiać siebie na pierwszym miejscy (o ile nie krzywdzi to innych). Ale tylko dlatego, że motywacja jest wewnętrzna nie znaczy, że konsekwencje mojego działania są tylko wewnętrzne.
Powiedzmy, że postanawiasz w 2024 roku poprawić swoją sytuację finansową. Twoje decyzje i działania będą miały wymierny i długofalowy efekt na Tobie i Twojej rodzinie, partnerze czy dzieciach (jeśli takowych posiadasz).
Więc przy każdym postanowieniu czy celu, zastanów się co się stanie jeśli się poddam i jak rozliczę się ze samą sobą jeśli przestanę go realizować.
Co zrobić, żeby się udało
Wyznaczaj małe cele, które uda Ci się osiągnąć
Małe cele są prostym sposobem na osiągnięcie celu. Ponieważ nie jestem Atlasem to nie muszę całego nieboskłonu na plecach nosić, tak samo jest z celami. Poza tym, osiągnięcie celu lub zbliżenie się do jego osiągnięcia wyzwala w organizmie dopaminę, która wspomaga ukończenie tego celu. To nie znaczy nie miej dużych celów, a raczej każdy wielki cel rozbij na małe.
Nie wyznaczaj celów większych, niż te które możesz osiągnąć
Jeśli wyznaczysz cel zbyt ambitny w Twoim mniemaniu, to jest duża szansa, że go nie osiągniesz, bo nie masz zaufania, że podołasz. Znając swój tryb życia i miłość (lub jej brak) do uprawiania sportów, nie obiecuj sobie, że będziesz chodzić na siłownię 5 razy w tygodniu. Zacznij od częstotliwości, którą jesteś w stanie utrzymać, nawet jeśli jest to godzina w tygodniu. Ale bądź w tym konsekwentna.
Stawiaj sobie wyzwania
Postaw swój cel za priorytet. Jeśli twoim status quo jest kunktatorstwo (czyli zwlekanie z rzeczami które musisz zrobić) to zacznij od tych najmniej przyjemnych zanim “nagrodzisz” się czymś co lubisz robić. Na przykład jeśli Twoim postanowieniem jest posiadanie czystej kuchni, ale nie lubisz myć naczyń to nie odkładaj tego na później i nie rób wszystkiego hurtem. Powkładaj wszystko do zmywarki lub umyj naczynia po obiedzie zanim siądziesz do ulubionego serialu na Netflixie. Znając życie nie będzie to jeden odcinek a wiele, a rano obudzisz się ze zlewem pełnym statków. Skoro jest to Twój cel, postaw sobie takie wyzwanie, które jest wykonalne (wracając do punktu powyżej), żeby wymagało trochę pracy ale dało się je zrobić. To buduje samo-zaufanie i pomaga w realizacji celów.
Pielęgnuj optymizm
Nie zawsze jest różowo. Sama doskonale wiem, że życie składa się ze wzlotów i upadków. Dlatego potrzeba kultywowania optymizmu jest krytyczna nie tylko dla zdrowia psychicznego, ale i dla osiągania nawet najprostszych celów. Tak trzeba założyć, że coś może się nie udać, ale mając takie założenie nie oznacza, że na pewno się nie uda. Pielęgnowanie optymizmu to też świadomość swoich tendencji i zachowań. Na przykład, jeśli masz tendencję to narzekania, spróbuj to ograniczyć zarówno w stosunku do innych jak i do siebie. Oczywiście nie jest to łatwe, ale jak złapiesz się na narzekaniu, to zastanów się co Cię zaniepokoiło i dlaczego. Czy energia, którą na to poświęcasz może być wykorzystana w inny sposób?
Wyznacz cele, które są dla CIEBIE ważne
Tu wracam do motywacji wewnętrznej. Jeśli chcesz schudnąć bo wszyscy Ci mówią że powinnaś być chudsza, ale ty się dobrze czujesz w swojej skórze, to jaką tak na prawdę masz motywację żeby to osiągnąć? Jeśli twoje postanowienia nie pokrywają się z Twoimi wartościami, to będzie to mordęga, którą zakończysz myślą “i po co ja się tak męczę?”
Z drugiej strony cele nie mogą przeszkadzać sobie nawzajem, lub mieć negatywny wpływ na inne aspekty życia. Jeśli celem jest skoncentrowanie się na karierze (bardzo szczytny cel), ale jego realizacja powoduje zaburzenia lub brak życia prywatnego, to musisz się poważnie zastanowić czy ten cel jest aż tak dla Ciebie ważny.
Buduj krytyczną samoświadomość
Budowanie samoświadomości pomoże nie tylko w realizacji postanowień i celów, ale również w wielu inny aspektach życia. Krytyczna samoświadomość to niepomijanie tych niekoniecznie dobrych aspektów mojego ja. Zastanów się nad swoimi destruktywnymi nawykami, które są podstawą samosabotażu. Jeśli się im poddasz, Twoje cele spalą na panewce.
Nie jest to łatwe i samo w sobie może być postanowieniem noworocznym, a praca nad budowaniem krytyczniej samoświadomości często trwa kilka lat.
Nie poddawaj się
Są momenty kiedy nie będzie Ci wychodzić. To może oznaczać, że przez kilka tygodni nie pójdziesz na siłownię, bo życie weszło Ci w paradę. Albo dietę szlag trafi bo były święta/urodziny/impreza firmowa, itp. To nie znaczy, żeby się poddawać. Przyjmij do wiadomości, że się przez chwilę nie udało i pracuj dalej nad swoim celem. Jeśli sposób realizacji celu nie przynosi efektów, zastanów się czy zmiana procesu nie jest dobrym rozwiązaniem. Na przykład, jeśli moim celem jest poprawa kardio, ale okazuje się, że godzina na bieżni to mordęga, to może lepiej będzie jeśli zmienię to na godzinę basenu albo na godzinę aerobiku. Jest wiele dróg do osiągnięcia celu.
Podsumowując
Mając to wszystko na uwadze uważam, że postanowienia noworoczne to ściema. Postanowienia czy cele powinny być robione w momencie kiedy widzę ku temu potrzebę w moim życiu, a nie dlatego, że okrągła data i przydałoby się coś zmienić. Wtedy cel, który ustalam, jest dla mnie ważny i mam motywację żeby go zrealizować, a używając metody SMART mam pewność, że nie polegnę zanim na dobre rozpocznę jego realizację.

[…] Mądre cele, czyli jak użyć metody SMART do wyznaczania i realizacji celów 0 By Klementyna Gieżyńska Uncategorized January 15, […]