PESEL mnie dogania…
Kiedy w Sylwestra zegar wybił dwunastą dotarło do mnie, że żarty się skończyły bo pięćdziesiątka już w tym roku. A że nie chcę żyć na czyiś warunkach to pora przejąć kontrolę nad własnym życiem i zająć się tym co chce robić, a nie tym co muszę. Tak więc ten blog jest dla każdej osoby, która chce zawalczyć o swoje i żyć na swoich warunkach.
Mam spore doświadczenie życiowe i zawodowe, ale niestety wychowałam się z mantrą, że pieniądze zawsze się znajdą. I o ile było to fenomenalne podejście w młodości, to jak wiek emerytalny (!) zaczyna zaglądać do okien, to podejście nie jest już takie fantastyczne. Moim celem nie jest zarabianie milionów, czy nawet zebranie milionów. Moim celem jest wygodne życie na warunkach, które są dla mnie dobre.
